Przygotowuję wszystkie składniki na ciasto i farsz :)
Ciasto:
580 g mąki pszennej
2 łyżki oleju
1 jajko
250 g ciepłej wody
Wykonanie ciasta:
Wszystkie składniki dokładnie mieszam i ugniatam. Jeśli ciasto nadal się klei - podsypuję mąką i ugniatam na jednolitą kulę.
Farsz:
1,5 kg ziemniaków (ugotowanych najlepiej dzień wcześniej - wtedy są najlepsze)
0,5 kg sera białego tłustego (lub półtłustego)
2-3 średnie cebule
sól
pieprz
Wykonanie farszu:
Cebulkę kroję w kostkę, smażę na oleju - tak żeby była w miarę brązowa (lecz nie spalona :D). Ziemniaki i ser przepuszczam przez maszynkę do mięsa (na małych oczkach). Cebulkę też wrzucam do mielenia jak ją już podsmażę. Po zmieleniu wszystko dokładnie mieszam i doprawiam solą i pieprzem. Ja lubię dość słone i pikantne pierożki dlatego tez dodaję sporo soli i sporo pieprzu i muszę przyznać że doprawione porządnie smakują najlepiej, ale to już według uznania :) Najlepiej farsz po zrobieniu odstawić na około godzinę do lodówki a po godzinie spróbować odrobinę, czy jest dobrze doprawiony.
Mam już gotowe ciasto.
Odcinam kawałek i wałkuję w miarę cienko, ponieważ za grube ciasto ciężko dogotować i jest w smaku twardawe. Następnie zwykłą szklanką wycinam kółeczka z ciasta i układam na nich czubatą łyżeczkę farszu (im więcej farszu się zmieści tym lepiej, ale nie ma też co przesadzić, ponieważ będą się wtedy rozlatywać w gotowaniu).
Na gotującą się wodę wrzucam gotowe zlepione pierożki i gotuję ok 8 - 10 minut. Więcej nie ma sensu ponieważ się rozgotują.
Bardzo chętnie dzielę się z Wami swoimi przepisami. Jak będzie taka możliwość to w najbliższym czasie zrobię pierożki i wrzucę ich zdjęcie :)
Życzę smacznych i udanych pierożków.
0 komentarze:
Prześlij komentarz